poniedziałek, 27 października 2014
sobota, 25 października 2014
Zabawy rozwijające kreatywność. Jaś i Małgosia.
Dziś zaprezentują prostą zabawę, sprawdzającą się również w podróży. Ma też na celu uczyć dziecko potrzeć z punktu widzenia innej osoby. (Dla spanikowanych rodziców: dzieci na pewnym etapie tego nie potrafią - to naturalne.)
Nie potrzeba żadnych rekwizytów, nic.
Wybieramy sobie bajkę (albo lepiej nawet baśń), najlepiej taką, którą dzieci znają. Niech będzie przykładowo Jaś i Małgosia. Teraz niech dzieci opowiedzą tę bajkę z perspektywy osób w niej występujących:
- Jasia;
- Małgosi;
- ojca;
- macochy;
- Baby Jagi;
Wszystko jest dozwolone, byle trzymać się historii.
Pojawiają się pytania np. czy czarownica wiedziała, dlaczego dzieci zostały wyprowadzone do lasu? Pewnie nie, więc o tym nie opowie. Ale mogła mieć przecież kryształową kulę i wszystko wiedzieć... Nie zmienia to za bardzo sensu opowieści, więc może być. Ubawią się nie tylko dzieci, ale też dorośli. :D
Jakie jeszcze inne można wykorzystać? Wszystkie, które są znane przez wszystkie osoby biorące udział w zabawie. Ja proponuję np. "Czerwonego Kapturka", "Śpiącą Królewnę", "Alibabę i 40 rozbójników".
czwartek, 23 października 2014
Rzecz o zazdrości
Wpadłam przez przypadek na bloga pewnej dziewczyny, miała dopiero 1 czy 2 wpisy. Ten na który weszłam nosił szumny tytuł "Zazdrość". Przesłanie było takie, z zazdrością patrzysz na "Top Model" i inne takie? Czujesz się mniej wartościowa? Rusz cztery literki i zrób coś z sobą. Całości dopełniło zdjęcie dziewczyny w stroju do ćwiczeń, oczywiście zgodnie z panującą modą bez widocznej twarzy...
Zazdrość może być dobra,ktoś powie - motywuje do działania i pewnie o to chodziło autorce tamtej strony.
Ale zazdrość być też zła - niszczy człowieka od środka.
Z moich obserwacji wynika, ze zazdrość motywująca do działania, to tylko zewnętrzna otoczka. Naprawdę też psuje duszę...
Dla mnie jest to zniżanie całej Twojej wyjątkowości wyłącznie do aspektu ciała.
Każdy zna dziewczyny z nienaganną figurą, które są smutne, przygnębione.
Każdy zna ludzi, którzy zupełnie nie wpasowują się w obecne kanony piękna. Są grubi, mają zniszczoną twarz, są niepełnosprawni.
Przebywanie z pierwszą grupą powoduje często zawiść, poczucie niższości.
Przebywanie z ludźmi z drugiej grupy sprawia, że człowiek staje się lepszy. Wręcz głupio mu, że jest taki "typowy" - zgodny z kanonami piękna, budzący zazdrość.
Mówią, że no tak, liczy się wnętrze, ale jak jak jesteś brzydka i nawet masz interesujące wnętrze to faceta nie poznasz.
Dlaczego ma się wszystko kręcić wokół facetów? Stajesz się coraz lepsza (pod jakimkolwiek względem), rozwijasz się w pierwszej kolejności dla siebie.
Zazdrość może być dobra,ktoś powie - motywuje do działania i pewnie o to chodziło autorce tamtej strony.
Ale zazdrość być też zła - niszczy człowieka od środka.
Z moich obserwacji wynika, ze zazdrość motywująca do działania, to tylko zewnętrzna otoczka. Naprawdę też psuje duszę...
Subskrybuj:
Posty (Atom)