wtorek, 30 czerwca 2015

5 sposobów na najnudniejsze wakacje w życiu

Wszyscy chcą szalonych wakacji... Na przekór modzie na odlotowe wakacje 10 wskazówek, co zrobić, żeby mieć na prawdę nudne wakacje.




1. Dużo śpij

Każdy odsypia pierwsze dni. Pfff... Odsypiaj całe wakacje! Tyyyyle miesięcy wstawania wcześnie do szkoły, masz tylko 2 miesiące, żeby to nadrobić. Kładź się spać wieczorem zaraz po południowej drzemce, a wstawaj zaraz przed nią. Ma to dodatkowe plusy - prześpisz upały oraz burze.




2. Zapomnij o znajomych

Było fajnie, kiedy trwał rok szkolny, teraz po co Ci oni? Będą się chwalić co porabiają, może nawet będą chcieli gdzieś się wybrać razem z Tobą? Nie warto ryzykować, Gdy napiszą do Ciebie - ignoruj ich.



3. Nie wyciągaj rowera

Najlepiej sprzedaj go! Lato to najlepsze pora na wycieczki rowerowe. Jeszcze Cię poniesie i będziesz chciał się gdzieś wybrać.




4. Załóż sobie konto na jakieś grze typu MMO RPG

Najlepiej na kilku grach. Polecam plemiona :) Gdy będziesz mieś przerwy w spaniu przyda Ci się trochę ruchu. Paluszkiem po touchpadzie.



5. Poucz się

Będziesz do przodu w nowym roku szkolnym. Najlepiej chwyć za książkę z matmy. Jednak pod żadnym pozorem nie tykaj lektur. Jeszcze Ci się spodobają...




A co wy byście dodali?:)

Oczywiście życzę wszystkim szalonych, cudownych, niezapomnianych wakacji ;) Niekoniecznie takich jak powyżej :P

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Jakie przyprawy?

Zdarza się Wam podczas przygotowywania nowej potrawy zastanawiać, jak przyprawić, żeby było pysznie? Mi właściwie zawsze. Oto podręczna ściąga kuchenna ;)

niedziela, 28 czerwca 2015

Wczesne macierzyństwo

Przeskakiwałam sobie po blogach wpadłam na blog młodej mamy (w sumie to nie jeden...). Urodziła mając 20 lat. Opisywała swoje codzienne rozmyślania, smutki i radości. Często przewijał się wątek planowania dziecka. Oto kilka pierwszych myśli, które mi się nasunęły:





Czy wczesne macierzyństwo jest spoko?

TAK! Moim zdaniem nawet bardzo. Gdy Twoja pociecha będzie zdawać maturę nie będziesz jeszcze przyprószona siwizną;)

Mimo wszystko, na dziecko należy być GOTOWYM.
Może zabrzmi to nienowocześnie, ale jest prawdziwe - nie ma 100% metody antykoncepcyjnej. Nawet zabezpieczanie się na 2 i 3 sposoby zawodzi. Idąc do łóżka trzeba uwzględniać, że zawsze jest przynajmniej 0,0000000000000000000001% szans na zajście w ciążę. "Wpadka" w każdym wieku jest nie tak. Nowe życie jest cudem, nie może się to zdarzyć "przez przypadek".
Nie jestem zwolenniczką szybkich ślubów, gdy dziecko jest już w drodze. Jeśli chodzi tylko o przyspieszenie ślubu, który był już planowany - spoko. Ale gdy dwoje obcych sobie ludzi, czy zaledwie znajomych staje na ślubnym kobiercu tylko z powodu dziecka, nie jest to dobre rozwiązanie. Jeśli są sobie pisani to ich relacja będzie trwać i się rozwijać, jak już dziecko będzie na świecie i wszystko troszkę się uspokoi będzie lepszy czas na pobieranie się. Gdy bierze się szybki ślub "bo tak trzeba" to rozlatuje się to bardzo szybko.  Wszyscy mają do siebie żal, nawet Bogu ducha winnemu maluszkowi się oberwie. Nie jest to oczywiście reguła. Każdy przypadek jest inny.

Czy można być gotowym mając 20 lat?

TAK! Jednak istotna jest prawidłowość:
IM =/= GM
Rozbudzony instynkt macierzyński to jeszcze nie znaczy, że ktoś jest gotowy do macierzyństwa. Gdy ktoś ma silną chęć posiadania czegoś - samochodu, butów itd. itp. - nic nie stoi na przeszkodzie (no. może brak kasy). Z dzieckiem tak nie ma. Dziecko to nie przedmiot do pochwalenia się, to nie zabawka do zabicia czasu, gdy mężuś się rozbija po delegacjach, to nie laleczka do ubierania. To jest osobny człowiek. Barbarzyństwem jest realizować na dziecku nasze niespełnione ambicje tylko dlatego,że jest naszym  dzieckiem. Pięknie pisał Khalil Gibran:


Wasze dzieci nie są waszą własnością; 
są synami i córkami samej mocy życia.